Hugo Spritz – przepis (około 500 słów) na klasyk włoskiego aperitivo w stylu Dolna
Hugo Spritz to lekki, orzeźwiający drink, który idealnie pasuje na ciepłe wieczory, spotkania ze znajomymi i chwilę „na start” przed prawdziwą zabawą. To wariacja na temat włoskiego aperitivo: ma delikatną słodycz, świeżą nutę mięty i czarnego bzu oraz bąbelki, które robią robotę przy każdym łyku. W Dolna Cocktail Bar w Tarnowskich Górach lubimy takie drinki za to, że są proste w przygotowaniu, a jednocześnie prezentują się efektownie w szkle.
Dlaczego właśnie Hugo?
Hugo Spritz jest przyjemnie aromatyczne, a jego smak nie męczy. Jeśli lubisz drinki, które są bardziej „lekko i świeżo” niż „mocno i ciężko”, ten wybór będzie strzałem w dziesiątkę. Czarnego bzu (w formie syropu) nie da się pomylić – to właśnie on buduje charakter drinka. Mięta i limonka dodają świeżości, a woda gazowana czy prosecco wprowadzają balet bąbelków.
Składniki na 1 szklankę
- 20–30 ml syropu z czarnego bzu (np. St-Germain lub inny syrop bezowy)
- 100–120 ml prosecco (najlepiej wytrawne lub półwytrawne)
- 60–90 ml wody gazowanej (lub spritzy z dużą ilością bąbelków)
- 1 limonka (kilka plastrów lub 2–4 cząstki)
- 6–10 listków świeżej mięty
- Lód (kostki lub kruszony)
- (Opcjonalnie) kilka kropel soku z limonki, jeśli lubisz bardziej wytrawnie
- (Opcjonalnie) plasterek ogórka dla efektu „bardziej świeżo i letnio”
Przygotowanie krok po kroku
1) Schłodź szklankę. Jeśli możesz, wstaw kieliszek lub szklankę na kilka minut do lodówki. Chłodniejsze szkło dłużej utrzyma temperaturę i drink będzie bardziej „apetyczny” na starcie.
2) Do szklanki wrzuć lód. Najlepiej wypełnić naczynie w około 2/3. Dzięki temu smaki równomiernie się połączą, a bąbelki nie uciekną zbyt szybko.
3) Dodaj syrop z czarnego bzu. To on jest bazą smaku, więc nie musisz się wstydzić jego aromatu. W praktyce: zacznij od 20–30 ml, a jeśli lubisz słodsze drinki, możesz lekko zwiększyć ilość.
4) Włóż miętę i delikatnie ubij lub „przygnieć” listki w dłoni (albo w szklance). Tu ważna uwaga: miętę uciskaj krótko, tylko tyle, by puściła aromat. Nie chodzi o to, żeby zrobić papkę – mięta ma pachnieć, a nie dominować goryczką.
5) Dodaj limonkę. Najlepiej kilka plastrów lub wycisk z cząstek. Limonka podbije świeżość i zrównoważy słodycz syropu.
6) Wlej prosecco, a następnie uzupełnij drink wodą gazowaną. Woda gazowana sprawia, że Hugo Spritz jest bardziej lekki i „spritzowy” w odczuciu. Mieszaj bardzo delikatnie (jedno szybkie zamieszanie wystarczy).
7) Skontroluj balans. Jeśli wolisz ostrzej – dodaj kilka kropel soku z limonki. Jeśli ma być łagodniej – dosłódź minimalnie syropem z czarnego bzu. Pamiętaj jednak, że to drink do picia w spokoju, nie do reanimacji smaku.
Podanie – jak podawać Hugo Spritz?
Gotowego Hugo Spritza udekoruj listkiem mięty i (opcjonalnie) plasterkiem limonki. Jeśli dodajesz ogórek, ułóż go efektownie przy brzegu szklanki. Pamiętaj też o dużej ilości lodu – to klucz do tego, żeby drink był cały czas świeży i orzeźwiający. Podawaj od razu po przygotowaniu.
Na Dolna: klimat aperitivo i śląski luz
W Dolna Cocktail Bar (Dolna 1, Tarnowskie Góry) Hugo Spritz ma idealne miejsce w naszej atmosferze: luźny włoski vibe aperitivo spotyka lokalny, śląski charakter. To drink, który dobrze gra zarówno przed wydarzeniami, jak i w trakcie wieczoru pełnego śmiechu – czy to podczas degustacji win, stand-upu, warsztatów, wieczorów artystycznych, karaoke albo imprez tematycznych. Jeśli szukasz nietuzinkowego napoju na domowy „dolnabarowy” wieczór, to właśnie ten.
Smacznego i na zdrowie! Hugo Spritz smakuje najlepiej w towarzystwie – najlepiej w dobrym nastroju, z głośnym „na następny toast”.










Dodaj komentarz